Aktualności Wróć do wszystkich aktualności


Wywiad z założycielem Sayen - Maciejem Wójcickim

2016-01-26

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z prezesem i założycielem marki Sayen - Maciejem Wójcickim. Dowiedz się jak powstawała nowa, innowacyjna marka na rynku kosmetycznym, jakie perspektywy i przyszłość widzi jej założyciel, a także co możesz znaleźć dla siebie w ofercie Sayen.

Wywiad z Maciejem Wójcickim – prezesem Sayen – nowej marki na rynku kosmetycznym

 

Witaj! Wspaniale, że znalazłeś czas na rozmowę. Zdaję sobie sprawę, że jako twórca i założyciel Sayen masz zapewne mnóstwo rzeczy na głowie i nie łatwo jest znaleźć ten „ponadprogramowy” czas.

Trafiasz w samo sedno. To prawda, że nie narzekam na nadmiar wolnego czasu, ale jednocześnie lubię to co robię i spełniam się w tym – lepszego usprawiedliwienia dla napiętego harmonogramu chyba nie ma. Co nie znaczy, że nie znajduję czasu na relaks. Odpoczynek jest równie ważny, co sama praca – zawsze to powtarzam i dzięki temu podejściu udaje mi się znaleźć zdrową równowagę.

Ciekawi mnie co robiłeś przed wejściem na rynek z marką Sayen. Gdzie zbierałeś doświadczenie
i czym się zajmowałeś?

Przed założeniem Sayen długo szukałem właściwej drogi. Tak naprawdę w życiu zajmowałem się wieloma rzeczami. Pracowałem w kilku firmach o różnych profilach i zawsze zbierałem przydatne doświadczenia. To zaskakujące, jak wiele umiejętności nabyłem jeszcze na długo przed tym, gdy zapragnąłem założyć własną firmę. Bardzo przydatnym okazała się nauka organizacji czasu – to właśnie efektywne zarządzanie, pozwala mi szybciej osiągać zamierzone cele. Oczywiście przełomowy był etap, kiedy zetknąłem się z szeroko pojętym marketingiem i kosmetykami – wtedy zrozumiałem, co chciałbym robić i w czym się spełniać, ale tak naprawdę mój pomysł na biznes, sposób działania i ogólne podejście do prowadzenia firmy ukształtował się znacznie wcześniej. Na chwilę obecną czuję, że doszedłem do miejsca, gdzie jestem pewien, że to co robię będzie zawsze sprawiało mi mnóstwo satysfakcji.

No właśnie - robisz to, co lubisz. Kosmetyki i mężczyzna – zapewne zdajesz sobie sprawę, że dalej funkcjonuje stereotyp, że to typowo damska rzecz. Opowiedz zatem, co skłoniło Cię do założenia swojej firmy z branży kosmetycznej.

Kosmetyki to bardzo ciekawa branża. Pierwszy raz zetknąłem się z nią niemal dekadę temu i od razu złapałem bakcyla. Uczyłem się nowych rzeczy, zdobywałem doświadczenie, a przede wszystkim cieszyłem się, mając styczność z czymś, co sprawia mi prawdziwą satysfakcję. Jednocześnie klarował się pomysł na nową jakość.

Brzmi świetnie! Co zatem znajdziemy wśród produktów marki Sayen? Jaki pomysł przyświecał ich powstaniu?

Jeszcze kilka lat temu pielęgnacja kojarzyła się tylko z bardzo podstawowymi produktami. Z biegiem czasu ta granica dzieląca zabiegi kosmetologiczne oraz kuracje medycyny estetycznej zaczęła zanikać. Dlatego tworząc, wspólnie ze specjalistami z dziedziny medycyny estetycznej i kosmetologii, nasze kosmetyki, od początku przyświecała nam myśl, by móc zaoferować produkt profesjonalny, ale jednocześnie prosty w użyciu. Profesjonalne zabiegi Sayen to właśnie owoc naszych prac. Oczywiście to nie jedyne produkty – w ofercie znajdziemy także kremy dostosowane do określonych typów cery, a także inne kosmetyki do pielęgnacji ciała i twarzy. Niezależnie od kosmetyku, został on stworzony, aby dostarczać unikalną, profesjonalną jakość.

Sayen w takim razie jest od początku kreowana na markę profesjonalną.

Taki zamysł przyświecał mi od początku. Rosnąca świadomość klientów to znak, że teraz wymaga się od marki czegoś więcej niż atrakcyjnego opakowania. Właśnie dlatego postawiliśmy na wysoką jakość i dołożyliśmy wszelkich starań, by ją osiągnąć.

A gdyby tak spojrzeć na sprawę z szerszej perspektywy? Jak według Ciebie wygląda aktualnie stan rynku kosmetycznego? Jakie szanse dla firmy widzisz w panujących obecnie trendach?

Przez niemal dekadę, odkąd interesuję się branżą kosmetyczną sporo zdążyło się zmienić u nas, w Polsce i na świecie. Pewne jest, że świadomość konsumencka znacząco wzrosła, a to otworzyło furtkę firmom oferującym profesjonalne preparaty. Teraz kupując kosmetyki przestało się oceniać ich wartość tylko przez pryzmat ceny – świadomy klient, wie o składnikach więcej, dlatego wybierając daną markę, ma pewność, że produkt spełnia pokładane w nim oczekiwania. Sayen jest właśnie taką marką – budzącą zaufanie, oferującą kosmetyki o naturalnych i bezpiecznych składach, skomponowanych tak, by oferować profesjonalną jakość. Patrzę z optymizmem, na to co dzieje się na rynku. Jego wartość systematycznie rośnie, a to daje przestrzeń dla nowych rozwiązań i pomysłów.

Twoim ciekawym i innowacyjnym pomysłem było stworzenie profesjonalnych setów zabiegowych, a co planujesz na przyszłość, masz już zamysł na nowe produkty?

Oczywiście. Nowe produkty i linie produktowe są w przygotowaniu. Chcemy nieustannie poszerzać naszą ofertę, by móc zaspokajać potrzeby każdego rodzaju cery. Póki co szczegóły pozostaną naszym sekretem. Zachęcam jednak do obserwowania fanpage’a Sayen i uczestnictwa w organizowanych przez nas wydarzeniach – być może niedługo uchylimy rąbka tajemnicy :)

Jak wspomniałem wcześniej - branża kosmetyczna stereotypowo kojarzy się z czymś dla kobiet. To mit, czy może faktycznie nie jest łatwo być mężczyzną w tej branży?

Na szczęście biznes nie dzieli się na branże, w których mogą sprawdzić się jedynie kobiety lub mężczyźni. Płeć nie ma tu znaczenia. Ważne jest natomiast odpowiednie nastawienie oraz chęć do ciągłej nauki i wytrwałej pracy. Nikt nie powiedział, że mężczyzna nie może być dobrym specjalistą od kosmetyków, prawda? Stereotypy to zdecydowanie coś od czego wolę trzymać się z dala. Duża część firm z branży kosmetycznej była zakładana przez mężczyzn. Nie wszyscy spośród nich znali się na każdym aspekcie związanym z produktem i jego stosowaniem – wiedzieli natomiast, jak zbudować firmę, która będzie prosperowała. Tym, co uważam za swój atut, jest to, że oprócz posiadania jasnej wizji biznesu, zwyczajnie lubię kosmetyki i postrzegam je jako niezwykle ciekawy temat, o którym co chwilę dowiaduję się nowych rzeczy.